Daniel Majewski

Nazywam się Majewski, mam tylko 22 lata i zapewne na pierwszy rzut oka wydaję Ci się zakochanym w sobie cwaniakiem, który publicznie chwali się swoim życiem. Od razu napiszę Ci, że to gówno prawda. 

Przez osiemnaście lat życia byłem zakompleksionym grubasem, bez perspektyw, zaplecza finansowego, wiary innych ludzi w jakikolwiek sukces. Jako student trzeciego roku prawa na Uniwersytecie Wrocławskim pewnego dnia zwyczajnie postanowiłem zaryzykować. Stanąłem przed wyborem: albo dalej robić coś czego nie lubię by ostatecznie wmówić sobie na siłę, że w czymś potrafię być najlepszym i zwyczajnie zaspokoić oczekiwania rodziny LUB rzucić wszystko to czego nauczyłem się przez kilkanaście lat, postawić wszystko na jedną kartę, pójść w nieznane, rozpocząć walkę o bycie najlepszą wersją siebie (jakkolwiek tanio i pedalsko to brzmi) i udowodnić zarówno sobie jak i wszystkim dookoła, że nieważne jaki masz start, a to co masz w swojej psychice. 

Bez jakiegokolwiek zaplecza finansowego, wsparcia rodziny, wiary otoczenia, predyspozycji sportowych i chorym sercem zapisałem się na siłownię, wykupiłem pierwszy plan dietetyczny i zacząłem robić swoje. 

Lubię dobre ciuchy. Mam wspaniałą kobietę. Nie przejmuję się przeszkodami życiowymi, a mój fanpage pokazuje wszystkie strony życia młodego typa, który z niczego będzie najbardziej znaną osobą w Polsce - od kuchni, treningów i wiedzy, po durne żarty, głupie zakupy czy spędzenie czasu z bliskimi. Jeżeli po przeczytaniu tego nadal tu jesteś to znaczy, że nie jestem taki  jak na pierwszy rzut oka. Nikomu nie przeszkadzam, robię swoje, cieszę się życiem i zarażam innych podejściem do życia, bo życie jest za krótkie żeby być smutnym, żeby hejtować i żeby mieć małe bicepsy. : )

Obecnie rozpocząłem pracę w roli wykładowcy w Akademii Mistrzostwa Sportowego, jestem ambasadorem marki Trec Nutrition, a w przyszłym roku zamierzam wygrać zawody sylwetkowe - tylko dlatego, że mam dużo do zrobienia, ale ktoś musi pokazać, że dla chcącego nic trudnego i że można wszystko ze sobą w życiu zajebiście połączyć i cieszyć się chwilą. 

Chcę motywować Was, bo wiem, że umiem przekazywać podejście do życia, do hejtów, do kryzysowych i niewygodnych sytuacji w życiu. Co ważniejsze: nigdy nie wypowiadam się na tematy, przez które sam nie przeszedłem, których nie spróbowałem i których nie widziałem na oczy. Będę najlepszy, dzięki Tobie. Piona.